Cześć! Długo zastanawiałam się, czy założyć bloga. Jednak serce (i koleżanka) mówią mi TAK!! Kieruję się sercem, bo to ważne, by mieć je na uwadze. Własna intuicja jest najważniejsza, a wsparcie innych to potęguje. Jeśli inni Cię nie wspierają, to udowodnij im, że powinni, bo robisz coś dobrego i ... robisz to DOBRZE. Gdy TY będziesz widzieć efekty swojej pracy, inni też je zobaczą. Nie daj sobą pomiatać, bo też jesteś człowiekiem, jak każdy inny. Bądź sobą, a podobieństwo do innych niech będzie tylko takie, że wszyscy jesteśmy ludźmi. Niektórzy pewnie pomyślą: "Ha! Łatwo jej tak mówić ". Faktycznie łatwo. Swoje przeszłam i doszłam do takich wniosków. Ale wiem, że powinno uczyć się na WŁASNYCH błędach, a nie cudzych. Życzę każdemu tych błędów. Ale tylko tych, które uczą. Uczcie się. ☺
Idąc do szkoły pewna dziewczynka zobaczyła na chodniku leżącego mężczyznę. Ania, bo tak miała na imię, podeszła do niego i naturalnie spytała, czy może jakoś pomóc. Młody, przystojny, jasnowłosy i niebieskooki mężczyzna w okularach okazał się być kompletnie pijany. Następnego dnia ta sama dziewczynka znów szła do szkoły. Tym razem na chodniku leżał brunet o brązowych oczach. Patrzył na Anię blagalnie, jednakże ta, przypomniawszy sobie sytuację z dnia wcześniejszego, ominęła go i poszła na lekcje. Z sali widziała, jak po mężczyznę, trzy godziny później, przyjeżdża karetka. Jak się nazajutrz dowiedziała, te trzy godziny by wszystko zmieniły. Okazało się, że mężczyźnie pękł żołądek. Parę dni później na rogu ulicy wisiała klepsydra. Widząc kogokolwiek na ulicy, jak postępujemy? Co myślimy? Nasza pomoc nie jest niezbędna. Przecież tyle ludzi tędy przechodzi. Na pewno ktoś już wezwał karetkę i poszedł dalej, spiesząc się do szkoły lub pracy. Ktoś przecież inny może to zrobić- pomyśla...
Świetny początek! Tak trzymaj, a będzie sukces ;) Powaga. Trzymam kciuki :)
OdpowiedzUsuń