To śrubka jest dwulicowa. Zeszłej soboty byłam na imprezie u ziombelka. Urodziny, jak to urodziny. Trochę alkoholu (trochę dużo), ale kaman mam już te 18 lat, więc chyba mogę:)))) A! No i tak się stało, że magicznym sposobem deska łóżkowa (użyję tego jakże niepoprawnego określenia) odpadła od tego... znaczy... łóżka :) No i wspomniana już deska miała w sobie 3 śrubki. Dwie po bokach i jedna na środku. I nikomu ta deska nie zawadzała. Po prostu leżała na środku pokoju i każdy ją omijał. No i uwaga, niespodziewany zwrot akcji! Tylko mojej stopie przeszkadzała ta deska. Stwierdziła ona, iż chce się zaprzyjaźnić z tą śrubką na środku tej j*****j deski :)))) Wszyscy pijani. Odkażenie rany? A po co to komu? Lepiej dalej pić... A co? I tak sobie od tej soboty kuleję, i tak problem z postawieniem całej cholernej stopy na podłodze jest, no nie powiem... Ehh nigdy więcej alkoholu (do 1 czerwca) bo matura po drodze haha Czymsie